Czy naprawdę trzeba czekać na list z sądu, żeby wiedzieć, co dzieje się w sprawie? Nie trzeba – przy dobrze ustawionym procesie w firmie status postępowań sądowych da się sprawdzać samodzielnie, szybko i bez nerwów. Poniżej konkretny, praktyczny przegląd sposobów, które sprawdzają się w obsłudze spraw biznesowych – od prostego podglądu wokandy, po systematyczne monitorowanie postępowań przez dział administracji lub windykacji.
Jakie informacje o sprawie sądowej da się sprawdzić samodzielnie
Na początek warto uporządkować, czego w ogóle można oczekiwać, sprawdzając status sprawy. W praktyce – poza pełnomocnikiem zawodowym – dostępne są głównie informacje organizacyjne, a nie pełna treść akt.
Standardowo da się ustalić:
- czy sprawa została zarejestrowana i nadano jej sygnaturę,
- do którego sądu i wydziału trafiła,
- terminy rozpraw, posiedzeń, ewentualnie ogłoszenia orzeczeń,
- komunikaty sądu publikowane na wokandach (np. odwołanie terminu),
- w części sądów – wybrane informacje o przebiegu postępowania (np. etap, wysłanie wezwania, stan doręczeń).
Bardziej szczegółowe informacje – skany pism procesowych, zarządzenia sędziego, protokoły – są na ogół dostępne dopiero po zalogowaniu do Portalu Informacyjnego Sądów Powszechnych, z odpowiednio nadanym dostępem dla strony albo pełnomocnika.
W praktyce biznesowej najważniejsze jest szybkie ustalenie: czy pozew został przyjęty, na kiedy wyznaczono termin oraz czy zapadło już prawomocne orzeczenie, które można kierować do komornika.
Podstawowe dane, które trzeba znać przed sprawdzeniem statusu
Bez odpowiednich danych wyszukiwanie sprawy zamienia się w błądzenie. Warto od razu zebrać w jednym miejscu:
- sygnaturę akt (np. VIII GC 123/24) – pojawia się na pismach sądowych,
- nazwę i adres sądu (np. Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy, VIII Wydział Gospodarczy),
- PESEL lub KRS/NIP strony – przydaje się przy identyfikacji spraw telefonicznie lub w sądzie,
- datę złożenia pozwu/wniosku – pomaga zawęzić wyniki przy podobnych nazwach podmiotów,
- dane kontaktowe pełnomocnika, jeśli został ustanowiony (kancelaria, numer telefonu).
W firmach sensowne jest prowadzenie prostej tabeli (arkusz, CRM, system windykacyjny) z kolumnami: sygnatura, sąd, wydział, sędzia, etap sprawy, ostatnie pismo, planowany termin, status egzekucji. Bez tego przy kilku–kilkunastu postępowaniach rocznie chaos organizacyjny pojawia się bardzo szybko.
Portal Informacyjny Sądów Powszechnych – najwygodniejsza opcja dla firm
W sprawach cywilnych i gospodarczych podstawowym narzędziem kontroli statusu jest Portal Informacyjny Sądów Powszechnych (PISP). Obsługuje go większość sądów rejonowych i okręgowych, a coraz częściej także sądy gospodarcze zajmujące się restrukturyzacją i upadłością.
Jak założyć konto i powiązać je ze sprawą
Konto w Portalu może mieć zarówno osoba fizyczna, jak i przedstawiciel firmy (np. członek zarządu, pracownik upoważniony do reprezentacji, pełnomocnik wewnętrzny). Rejestracja odbywa się online, ale dostęp do akt konkretnej sprawy wymaga potwierdzenia uprawnień.
Standardowo wygląda to tak:
- Rejestracja konta na Portalu właściwego sądu (lub ogólnego portalu regionalnego).
- Potwierdzenie tożsamości – np. poprzez podpis kwalifikowany, profil zaufany albo osobiste stawiennictwo w sądzie.
- Złożenie wniosku o przypisanie sprawy do konta – zwykle przez formularz elektroniczny lub pismo do sądu (z podaniem sygnatury i roli w sprawie).
Po nadaniu dostępu portal pozwala na bieżąco śledzić:
- terminy rozpraw i posiedzeń (wraz z informacją o sali),
- skany pism doręczonych elektronicznie,
- zarządzenia sędziego i istotne postanowienia,
- informacje o wysyłce korespondencji przez sąd.
W praktyce biznesowej bardzo wygodne jest udzielenie dostępu jednej osobie w firmie (np. specjaliście ds. windykacji), która weryfikuje status spraw i rozsyła krótkie podsumowania do zarządu czy działu sprzedaży. Dzięki temu unika się ciągłego „śledzenia listonosza”.
Ograniczenia Portalu i typowe problemy
Trzeba mieć świadomość, że Portal nie zawsze odzwierciedla pełen stan akt. Zdarza się:
- opóźnienie aktualizacji – szczególnie w sądach obciążonych sprawami,
- brak niektórych dokumentów (np. pism strony przeciwnej zeskanowanych z opóźnieniem),
- problemy z widocznością spraw, gdy firma przechodziła przekształcenia lub zmianę nazwy.
Dlatego w sprawach kluczowych dla działalności (duże należności, spory strategiczne) nie powinno się opierać jedynie na Podglądzie w Portalu. Warto utrzymywać stały kontakt z pełnomocnikiem procesowym albo bezpośrednio z sądem, jeśli firma prowadzi sprawę we własnym zakresie.
Sprawdzanie statusu sprawy telefonicznie i w Biurze Obsługi Interesanta
Nie każda firma ma konto w Portalu albo dostęp do sprawy zdążył zostać przypisany. W takich sytuacjach standardowym kanałem jest Biuro Obsługi Interesanta (BOI) w danym sądzie.
Jakich informacji udzieli sąd przez telefon
Przy rozmowie telefonicznej pracownik BOI zwykle poprosi o:
- sygnaturę akt (lub dane stron, jeśli sygnatura nie jest znana),
- imię i nazwisko / nazwę firmy,
- PESEL lub KRS/NIP – przy większej liczbie podobnych spraw.
Najczęściej można uzyskać informacje:
- czy pozew/wniosek został zarejestrowany i pod jaką sygnaturą,
- czy wyznaczono już termin rozprawy i na kiedy,
- czy wysłano ostatnie pismo (np. wyrok, wezwanie do usunięcia braków),
- czy wyrok jest już prawomocny – w prostszych sprawach.
Sąd nie udziela telefonicznie informacji, które naruszałyby tajemnicę postępowania lub dane wrażliwe. Nie należy oczekiwać odczytywania całych orzeczeń czy precyzyjnego streszczania stanowisk stron – od tego są pisma doręczane oficjalnie.
Osobista wizyta i wgląd do akt sprawy
Jeżeli konieczne jest dokładne ustalenie, co wydarzyło się w sprawie, pozostaje klasyczny wgląd do akt. Dotyczy to szczególnie sytuacji, gdy:
- zmienia się pełnomocnik procesowy,
- poprzednia korespondencja była kierowana na nieaktualny adres,
- w firmie zaginęły pisma przychodzące i trzeba odtworzyć stan sprawy.
Wgląd do akt jest możliwy po wcześniejszym umówieniu w czytelni akt sądowych. Wymagane jest wykazanie uprawnienia – wpis w KRS, pełnomocnictwo, dokument tożsamości osoby uprawnionej do reprezentacji. Podczas przeglądania akt można sporządzać notatki, a w wielu sądach także zamówić odpłatne kopie dokumentów.
Przy większej liczbie spraw warto rozważyć stałą współpracę z kancelarią, która cyklicznie dokonuje przeglądu akt i raportuje zmiany. Dla firm prowadzących kilkadziesiąt postępowań rocznie koszt takiej obsługi bywa niższy niż straty wynikające z przegapionych terminów.
Wokandy sądowe online – szybki podgląd terminów
Wiele sądów publikuje wokandy (wykazy spraw na dany dzień) w formie elektronicznej. To prosty sposób, by potwierdzić, czy rozprawa się odbędzie i o której godzinie.
Na wokandzie zazwyczaj widnieją:
- sygnatura sprawy,
- nazwisko sędziego,
- godzina, numer sali,
- rodzaj posiedzenia (rozprawa, ogłoszenie orzeczenia).
Brak sprawy na wokandzie w planowanym dniu może oznaczać odwołanie terminu lub jego zmianę. W takiej sytuacji warto zadzwonić do sądu albo sprawdzić Portal Informacyjny, bo nie zawsze są wysyłane odrębne zawiadomienia z dużym wyprzedzeniem.
Elektroniczne postępowania i korespondencja – e-Sąd, ePUAP, doręczenia elektroniczne
W sprawach gospodarczych i windykacyjnych często pojawia się wątek elektronicznego postępowania upominawczego (EPU), prowadzonego przez tzw. e-Sąd w Lublinie. Status takiej sprawy można sprawdzić w dedykowanym systemie, po zalogowaniu na konto użytkownika (powoda lub pełnomocnika).
Dodatkowo coraz powszechniejsze stają się doręczenia elektroniczne przez ePUAP lub inne platformy, zwłaszcza dla podmiotów publicznych i niektórych przedsiębiorców. W takim modelu kluczowe jest odpowiednie ustawienie:
- adresu do doręczeń elektronicznych,
- powiadomień mailowych/SMS o nowej korespondencji,
- procedury wewnętrznej – kto i jak często sprawdza skrzynkę ePUAP/EDOR.
Ignorowanie takich skrzynek kończy się tak samo, jak ignorowanie listów poleconych – doręczenie uważa się za skuteczne, a terminy procesowe biegną. W kontekście statusu sprawy oznacza to, że brak reakcji na elektroniczne pisma sądu może doprowadzić do przegranej „w milczeniu”.
Jak zorganizować w firmie stałe monitorowanie spraw sądowych
Jednorazowe sprawdzenie statusu sprawy jest proste. Problem zaczyna się, gdy firma ma kilkanaście lub kilkadziesiąt postępowań – rozrzuconych po różnych sądach, z różnym etapem zaawansowania. Tutaj przydaje się proces.
Minimalny „system” kontroli spraw w małej i średniej firmie
Bez rozbudowanych systemów da się poukładać sprawy na podstawowym poziomie, jeżeli zostanie ustalone, że:
- istnieje jedna osoba odpowiedzialna za ewidencję spraw (często pracownik administracji, finansów lub windykacji),
- każda nowa sprawa trafia do jednego rejestru (arkusz, CRM, prosty program),
- do każdej sprawy przypisana jest sygnatura, sąd, wydział, pełnomocnik, etap,
- raz w miesiącu odbywa się przegląd statusów – z wykorzystaniem Portalu Informacyjnego, e-Sądu, telefonu do sądu lub kontaktu z kancelarią.
W praktyce wystarcza to, aby nie „gubić się” w sądach i reagować na zmiany – np. przygotować się do przesłuchania kluczowego świadka albo zaplanować egzekucję po uprawomocnieniu wyroku.
W większych organizacjach dochodzi jeszcze integracja z systemami księgowymi (odpisy aktualizujące należności, rezerwy na spory) oraz raportowanie do zarządu – ale fundamentem i tak pozostaje aktualna wiedza o statusie każdej sprawy.
Najczęstsze błędy przy sprawdzaniu statusu sprawy i jak ich uniknąć
W pracy z postępowaniami sądowymi regularnie powtarzają się te same problemy. Spora część z nich ma źródło nie w sądzie, lecz w organizacji pracy po stronie firmy.
Najczęściej spotykane sytuacje:
- Brak aktualizacji danych – w rejestrze pozostaje stara sygnatura po przekazaniu sprawy do innego sądu lub połączeniu kilku postępowań.
- Ignorowanie zmian adresu – zmiana siedziby lub adresu doręczeń nie została zgłoszona do sądu, a listy wracają z adnotacją „nie podjęto w terminie”.
- Brak osoby odpowiedzialnej – wszyscy „trochę” zajmują się sprawami, ale nikt nie ma pełnego obrazu, co często kończy się przegapieniem terminów.
- Opieranie się wyłącznie na telefonie – brak weryfikacji w Portalu lub w aktach powoduje zaskoczenie, gdy okazuje się, że równolegle zapadły inne rozstrzygnięcia.
Najprostsze środki zaradcze to: wyznaczenie jednego koordynatora, porządny rejestr spraw, korzystanie z Portalu Informacyjnego zawsze, gdy jest dostępny, oraz ścisła współpraca z pełnomocnikami procesowymi. Dzięki temu sprawdzanie statusu sprawy przestaje być akcją „awaryjną”, a staje się normalną rutyną zarządzania ryzykiem prawnym w firmie.
`

