Roshen – co to za firma i do kogo należy?

Wiele osób kojarzy nazwę Roshen z półki ze słodyczami, ale nie bardzo wie, kto za tym stoi, mimo że marka regularnie przewija się w kontekście polityki i biznesu. Gdy pojawia się informacja, że to „firma Poroszenki”, pojawia się też podejrzenie, czy to jeszcze zwykły biznes, czy raczej projekt polityczno-biznesowy. Żeby wyjść poza nagłówki i emocje, warto uporządkować fakty: czym konkretnie jest Roshen, jak jest zbudowany i komu realnie przynosi korzyści finansowe. Zrozumienie tej struktury pomaga lepiej czytać doniesienia medialne i wyciągać wnioski dla własnych decyzji biznesowych.

Roshen – co to za firma w praktyce

Roshen to ukraińska korporacja cukiernicza, jedna z największych w Europie Środkowo-Wschodniej. Produkuje przede wszystkim czekolady, batony, cukierki, wafle, ciastka, biszkopty, karmelki, a także wyroby premium, jak bombonierki czy torty.

Według różnych zestawień branżowych firma plasuje się regularnie w czołówce 20–30 największych producentów słodyczy na świecie, z roczną produkcją liczona w setkach tysięcy ton. Sprzedaż jest skoncentrowana w Ukrainie i krajach regionu, ale produkty trafiają na kilkadziesiąt rynków eksportowych.

Roshen to nie jeden zakład, ale grupa produkcyjna obejmująca kilka fabryk i podmiotów w różnych krajach. Marka funkcjonuje jak typowa korporacja FMCG (fast moving consumer goods): szerokie portfolio, rozpoznawalna marka parasolowa, silna obecność w sieciach detalicznych, marketing oparty na skali i powtarzalności.

Skąd wziął się Roshen – geneza i rozwój

Pierwsze zakłady, które później weszły w skład Roshen, istniały już w czasach radzieckich jako państwowe fabryki cukiernicze. Po rozpadzie ZSRR przeszły proces prywatyzacji. To właśnie wtedy zaczęła się historia Roshen jako prywatnego koncernu.

Marka ROSHEN została stworzona w latach 90. Nazwa to zresztą zbitka od nazwiska założyciela – POROSHENko, po lekkim przekształceniu. Firma zaczęła konsolidować różne przejęte zakłady pod jednolitą marką i wspólną strategią produktową.

Model wzrostu opierał się na dość klasycznym schemacie dla regionu:

  • prywatyzacja i przejmowanie istniejących państwowych fabryk,
  • modernizacja linii produkcyjnych,
  • standaryzacja receptur i opakowań,
  • intensywna ekspansja na rynkach sąsiednich.

Bardzo szybko Roshen przeszedł drogę od lokalnego producenta do międzynarodowego gracza. Jednocześnie marka była konsekwentnie budowana jako „codzienne” słodycze – nie luksus, ale solidna, powtarzalna jakość w średnim segmencie cenowym.

Do kogo należy Roshen – struktura własności

W kontekście Roshen najczęściej powtarza się jedno nazwisko: Petro Poroszenko, były prezydent Ukrainy (2014–2019). To on jest głównym właścicielem korporacji. Roshen stanowił jeden z filarów jego majątku zanim wszedł do polityki.

Formalnie struktura nie jest całkowicie przejrzysta dla opinii publicznej, ponieważ jak w wielu dużych biznesach stosowane są holdingi i spółki pośredniczące. Kluczowe elementy są jednak jasne:

  • Roshen jest firmą prywatną – nie jest notowana na giełdzie, nie ma obowiązku pełnej transparentności jak spółki publiczne,
  • kontrolny pakiet udziałów należy do Poroszenki,
  • pozostali udziałowcy (mniejszościowi) nie są tak rozpoznawalni medialnie i nie mają dominującego wpływu na decyzje strategiczne.

Istotny moment nastąpił, gdy Petro Poroszenko objął urząd prezydenta. Zapowiedział wtedy, że sprzeda biznes. Sprzedaż w praktyce nie doszła do skutku – zamiast tego udziały zostały przekazane do tzw. blind trustu zarządzanego przez Rothschild Trust.

Blind trust – co to znaczy w praktyce

Blind trust (zaufanie powiernicze) polega na tym, że właściciel formalnie przekazuje zarządzanie majątkiem niezależnemu podmiotowi. Celem jest oddzielenie polityka od bieżących decyzji biznesowych, żeby ograniczyć konflikt interesów.

W przypadku Roshen oznaczało to, że:

  • Poroszenko pozostał beneficjentem ekonomicznym – to do niego należy majątek,
  • ale nie miał (formalnie) wpływu na codzienne zarządzanie firmą,
  • strategiczne decyzje operacyjne podejmował zarząd i powiernik trustu.

Dla zrozumienia pytania „do kogo należy Roshen” kluczowe jest rozróżnienie: własność ekonomiczna (kto czerpie korzyści) vs kontrola operacyjna (kto podejmuje decyzje w firmie). W tym przypadku:

Własność ekonomiczna: Petro Poroszenko. Kontrola operacyjna: zarząd + trust powierniczy (w okresie prezydentury).

Po zakończeniu kadencji prezydenckiej temat blind trustu naturalnie stracił część znaczenia politycznego, ale z punktu widzenia biznesowego struktura pokazuje, jak łączy się duży prywatny biznes z karierą polityczną i jakie narzędzia stosuje się, by formalnie ograniczyć konflikt interesów.

Roshen jest prywatną korporacją cukierniczą, której głównym właścicielem i beneficjentem ekonomicznym jest Petro Poroszenko, a nie „bezpaństwową” firmą ani państwowym koncernem.

Gdzie działa Roshen – rynki i zakłady

Roshen to nie tylko Ukraina. Grupa posiadała i posiada zakłady także poza granicami kraju, budując pozycję regionalnego lidera.

W różnych okresach działalnością obejmowała między innymi:

  • fabryki na terenie Ukrainy (w tym duże zakłady w Kijowie, Winnicy, Krzemieńczuku),
  • zakłady w Litwie (Kłajpeda),
  • grupę Bonbonetti na Węgrzech,
  • niegdyś także fabrykę w Lipiecku w Rosji – później zamkniętą w kontekście konfliktu politycznego.

Działalność operacyjna Roshen była mocno dotknięta wojną i napięciami geopolitycznymi: część zakładów znalazła się w strefach ryzyka, łańcuchy dostaw zostały zaburzone, a eksport do niektórych krajów (szczególnie Rosji) przestał być realną opcją.

Ekspansja zagraniczna a ryzyko polityczne

Roshen jest dobrym przykładem, jak ekspansja na „bliższe kulturowo” rynki nie zawsze jest bezpieczniejsza. Firma naturalnie kierowała swoje produkty do krajów WNP, gdzie gusta konsumenckie były podobne, a marka stosunkowo łatwo się adaptowała.

Wraz z zaostrzeniem konfliktu rosyjsko-ukraińskiego Roshen trafił na listę firm objętych presją polityczną i medialną. Pojawiły się bojkoty, ograniczenia importowe, a działalność w Rosji ostatecznie zakończono. Dla korporacji oznaczało to konieczność szybkiego:

  • przebudowania struktury rynków eksportowych,
  • szukania nowych kanałów sprzedaży w UE i poza regionem,
  • dostosowania się do zmienionych kursów walut i kosztów logistycznych.

To wszystko pokazuje, jak mocno geopolityka potrafi przeorać model biznesowy nawet w tak pozornie „neutralnej” branży, jak słodycze.

Kontrowersje i spory wokół Roshen

Roshen to nie tylko historia wzrostu i ekspansji. Marka od lat funkcjonuje w otoczeniu sporów i oskarżeń, głównie z powodu powiązań z Poroszenką.

Najważniejsze wątki:

  • konflikt interesów – pytania, czy prezydent posiadający duży prywatny biznes nie wykorzystuje stanowiska do ochrony własnych interesów gospodarczych,
  • deklaracje sprzedaży firmy – zarzuty, że obietnica sprzedaży Roshen nie została zrealizowana w praktyce, a blind trust był tylko częściowym rozwiązaniem,
  • bojkoty konsumenckie – okresowe akcje w różnych krajach, zarówno przeciwko Roshen jako „firmie Poroszenki”, jak i wobec powiązań z rynkiem rosyjskim w poprzednich latach,
  • spory podatkowe i prawne – jak w przypadku wielu dużych korporacji, pojawiały się kontrole, zarzuty nadużyć, odwołania do sądów.

Ważne jest, że większość tych kontrowersji nie dotyczy technologii produkcji czy jakości wyrobów, lecz otoczenia polityczno-własnościowego. Z biznesowego punktu widzenia to klasyczny przykład firmy, która stała się zakładnikiem wizerunku właściciela.

Roshen jako case study dla przedsiębiorców

Historia Roshen jest dla osób zainteresowanych biznesem ciekawsza niż suchy opis „kto jest właścicielem”. To gotowy case study z zakresu skalowania firmy, ekspansji zagranicznej i ryzyka politycznego.

1. Skalowanie przez przejęcia i modernizację

Roshen nie rósł głównie organicznie, tylko przez łącznie istniejących zasobów: prywatyzowane fabryki, modernizowane linie, standaryzowane receptury. To model szczególnie charakterystyczny dla rynków postradzieckich, ale aplikowalny wszędzie tam, gdzie są niedoinwestowane zakłady z dobrymi lokalizacjami i kadrą.

Najważniejsza lekcja: przejęcie to dopiero początek. Kluczowe jest:

  • szybkie ujednolicenie standardów produkcji,
  • wspólne portfolio produktów dla całej grupy,
  • spójna marka parasolowa (tu: Roshen).

Bez tego firma zostaje tylko z „zestawem zakładów”, a nie z jedną silną korporacją.

2. Ryzyko osobistej marki właściciela

Roshen pokazuje też ciemną stronę silnego powiązania firmy z jedną osobą. Związek z Poroszenką pomógł w rozpoznawalności i budowie zaufania w Ukrainie, ale gdy właściciel wszedł do polityki najwyższego szczebla, biznes został wciągnięty w spory polityczne.

Dla przedsiębiorców to konkretne ostrzeżenie: im silniej marka jest sklejona z nazwiskiem, tym większe ryzyko, gdy właściciel:

  • wchodzi do polityki,
  • angażuje się w kontrowersyjne projekty,
  • staje się celem ataków medialnych.

Skalując firmę, warto świadomie zdecydować, czy budowana jest marka osobista, czy marka korporacyjna niezależna od wizerunku właściciela. Roshen poszedł drogą pośrednią – marka korporacyjna, ale nazwa jednak zakorzeniona w nazwisku.

3. Geopolityka jako czynnik biznesowy

Produkcja słodyczy brzmi jak najbardziej „apolityczna” działalność, a mimo to Roshen boleśnie odczuł geopolitykę. Ekspansja na rynki, które wydają się „łatwe” (bliskie kulturowo, podobny język, wspólna historia), w praktyce okazała się obarczona wysokim, trudnym do zarządzania ryzykiem.

Własny biznes można planować bardziej przyziemnie: kursy walut, cła, preferencje konsumentów. Historia Roshen pokazuje, że przy większej skali trzeba dołożyć jeszcze jeden poziom analizy: relacje polityczne między krajami, ich stabilność, ryzyko sankcji i bojkotów.

Obecna pozycja i perspektywy Roshen

Pomimo wojen, kryzysów i kontrowersji właścicielskich Roshen pozostaje jednym z filarów ukraińskiego sektora spożywczego. Marka jest silnie obecna w krajowych sieciach handlowych, rozpoznawalna w regionie i nadal rozwija eksport.

Jednocześnie warunki działania są dla firmy wyjątkowo trudne: wojna, rosnące koszty energii, problemy z logistyką, niestabilność kursów walut. Roshen działa więc dziś w trybie nie tyle agresywnej ekspansji, co utrzymania pozycji i elastycznej adaptacji do zmieniających się warunków.

Dla osób śledzących biznes Roshen pozostaje ciekawym „żywym organizmem”, na którym można obserwować w praktyce, jak prywatna korporacja:

  • radzi sobie w realiach długotrwałego konfliktu zbrojnego,
  • zarządza wizerunkiem obciążonym politycznie,
  • stara się zachować konkurencyjność na rynkach eksportowych.

Odpowiadając więc na podstawowe pytanie: Roshen to duża, prywatna, ukraińska korporacja cukiernicza, której głównym właścicielem pozostaje Petro Poroszenko. Dla świata biznesu to przede wszystkim przykład, jak skala, polityka, własność i geopolityka splatają się w jedną, bardzo złożoną historię przedsiębiorstwa.