Przez lata zachowek kojarzył się głównie z sytuacją, gdy ktoś zostaje pominięty w testamencie. W praktyce rodzinnej coraz częściej problem pojawia się jednak przy dużych darowiznach za życia – mieszkanie przepisane jednemu dziecku, gospodarstwo przekazane tylko jednemu spadkobiercy, firma darowana wybranemu następcy. W starym podejściu reszta rodziny często machała ręką, zakładając, że „kto dostał darowiznę, ten miał szczęście”. Nowe podejście opiera się na świadomym korzystaniu z instytucji zachowku od darowizny, bo to realne pieniądze, które można skutecznie wyegzekwować. Zmiana wynika z coraz większej wartości majątków, lepszej świadomości prawnej i orzecznictwa sądów, które dość konsekwentnie chronią uprawnionych do zachowku.
Czym jest zachowek i kiedy w ogóle się pojawia
Zachowek to roszczenie pieniężne przysługujące najbliższym zmarłego, gdy zostali pominięci lub pokrzywdzeni przy dziedziczeniu. Nie jest to udział w konkretnym majątku, lecz prawo do żądania określonej kwoty pieniędzy od spadkobierców lub obdarowanych.
Zachowek pojawia się zazwyczaj wtedy, gdy:
- ktoś został pominięty w testamencie,
- otrzymał zdecydowanie mniejszy udział niż wynikałoby to z dziedziczenia ustawowego,
- zmarły rozdysponował majątek darowiznami za życia w sposób „faworyzujący” jedną osobę.
Podstawą prawną są przepisy art. 991 i nast. Kodeksu cywilnego. Wysokość zachowku to najczęściej 1/2 udziału ustawowego, a w przypadku osób małoletnich i trwale niezdolnych do pracy – 2/3 udziału ustawowego.
Zachowek od darowizny – komu przysługuje
Uprawnionych do zachowku ustala się tak, jak gdyby w ogóle nie było testamentu ani darowizn. Sprawdza się, kto dziedziczyłby po zmarłym z ustawy, a następnie nakłada się na to reguły zachowku.
Do zachowku (a więc także do zachowku od darowizny) uprawnieni są:
- zstępni – dzieci, wnuki, prawnuki,
- małżonek – pozostający w chwili śmierci w małżeństwie ze spadkodawcą,
- rodzice – ale tylko wtedy, gdy zmarły nie pozostawił zstępnych.
Nie ma natomiast zachowku dla rodzeństwa, dalszych krewnych czy konkubenta/konkubiny. Nawet jeżeli zmarły darował im wcześniej nieruchomość, osoby te nie są „uprawnionymi do zachowku”, choć mogą stać się zobowiązanymi do jego zapłaty.
Ważne jest rozróżnienie dwóch sytuacji:
1. Uprawniony do zachowku nic nie otrzymał – ani w spadku, ani w darowiźnie. Wtedy można żądać pełnej kwoty zachowku od spadkobierców, a jeśli to konieczne – także od obdarowanych.
2. Uprawniony wcześniej dostał znaczną darowiznę. Wówczas wartość tej darowizny dolicza się do tego, co „już otrzymano”, co może mocno obniżyć albo całkowicie zniwelować wysokość zachowku należnego w gotówce.
Przy zachowku od darowizny kluczowe jest, komu darowizna została przekazana i jak dawno – od tego zależy, czy i w jaki sposób zostanie doliczona do obliczenia zachowku.
Jak obliczyć zachowek z doliczeniem darowizn
Przy obliczaniu zachowku od darowizny nie wystarczy spojrzeć na to, co znajduje się w spadku w dniu śmierci. Należy ustalić tzw. substrat zachowku, czyli hipotetyczną wartość majątku, jaki byłby do podziału, gdyby zmarły niczego wcześniej nie rozdał.
W praktyce przebiega to etapami:
- Ustalenie, kto dziedziczyłby ustawowo (gdyby nie było testamentu).
- Wyliczenie ich udziałów ustawowych.
- Określenie, komu w danej konfiguracji przysługuje zachowek (dzieci, małżonek, rodzice).
- Ustalenie stanu czynnego spadku (aktywa minus długi).
- Doliczenie darowizn, które podlegają wliczeniu do substratu zachowku.
- Wyliczenie wysokości zachowku jako odpowiedniego ułamka substratu.
- Sprawdzenie, co uprawniony już otrzymał (w spadku, darowiznach, zapisach) i ewentualne żądanie dopłaty.
Przy darowiznach bardzo istotna jest wartość z chwili orzekania (np. wartość mieszkania według aktualnych cen), a nie z momentu, gdy była przekazywana. Wyjątkiem są sytuacje, gdy nieruchomość od tego czasu została np. znacznie ulepszona przez obdarowanego – wtedy co do zasady nie dolicza się wartości tych ulepszeń.
Przykład liczbowy krok po kroku
Założenia:
- Spadkodawca zmarł, pozostawiając żonę i dwoje dorosłych dzieci.
- Pięć lat przed śmiercią darował córce mieszkanie warte obecnie 600 000 zł.
- Syn nie dostał żadnej darowizny.
- W chwili śmierci w spadku jest tylko samochód wart 40 000 zł i oszczędności 60 000 zł.
Krok 1: Udziały ustawowe.
Dziedziczą: żona + dwoje dzieci. Udziały ustawowe: po 1/3 dla każdego.
Krok 2: Substrat zachowku.
Majątek „na dziś”: 40 000 zł + 60 000 zł = 100 000 zł.
Doliczana darowizna mieszkania dla córki: 600 000 zł.
Substrat: 700 000 zł.
Krok 3: Teoretyczne udziały przy dziedziczeniu ustawowym.
Każdy miałby 1/3 z 700 000 zł, czyli po 233 333,33 zł.
Krok 4: Wysokość zachowku.
Spadkobiercy są dorośli i zdolni do pracy, więc zachowek to 1/2 udziału ustawowego.
Zachowek dla każdego z nich: 1/2 × 233 333,33 zł ≈ 116 666,67 zł.
Krok 5: Co kto faktycznie dostał.
- Córka – darowizna mieszkania: 600 000 zł (przewyższa jej zachowek, więc nie może żądać nic więcej).
- Syn – nic za życia, po śmierci może nic nie dostać (np. testament na żonę lub córkę).
Jeżeli syn nic nie otrzymał, ma roszczenie o zachowek w kwocie 116 666,67 zł. W pierwszej kolejności kieruje je do spadkobierców (np. żony i/lub córki jako spadkobierczyni testamentowej). Jeżeli z majątku spadkobierców nie da się pokryć roszczenia, może wystąpić bezpośrednio do obdarowanej córki jako osoby, która dostała darowiznę doliczaną do substratu zachowku.
Jakie darowizny wlicza się do zachowku, a jakie nie
Nie każda darowizna będzie brana pod uwagę przy obliczaniu zachowku. Ustawodawca przyjął kilka dość precyzyjnych zasad.
Co do zasady dolicza się:
- wszystkie darowizny na rzecz zstępnych (dzieci, wnuków), niezależnie od tego, jak dawno były dokonane,
- darowizny na rzecz innych osób, dokonane w ciągu ostatnich 10 lat przed śmiercią spadkodawcy,
- darowizny znacznej wartości, które w oczywisty sposób „wydrenowały” majątek spadkodawcy.
Nie dolicza się natomiast:
- drobnych darowizn, zwyczajowo przyjętych (np. prezenty okolicznościowe),
- darowizn dokonanych dawno temu na rzecz osób spoza kręgu zstępnych (po upływie 10 lat),
- darowizn dokonanych, gdy spadkodawca nie miał jeszcze dzieci (tu w praktyce są spory, ale co do zasady mają one mniejsze znaczenie dla zachowku dzieci urodzonych znacznie później).
Doliczanie darowizn na rzecz różnych osób
Przy obliczaniu zachowku trzeba bardzo uważnie sprawdzić, komu konkretnie darowizny były przekazywane. Ustawodawca faworyzuje zstępnych – darowizny na rzecz dzieci i wnuków są z zasady brane pod uwagę nawet po wielu latach.
Przykładowo: jeżeli 20 lat temu ojciec podarował synowi działkę budowlaną, a 2 lata temu przekazał konkubinie samochód, to:
– działka dla syna będzie doliczana do substratu zachowku (to darowizna na rzecz zstępnego),
– samochód dla konkubiny – tylko jeżeli mieści się w 10-letnim „okresie doliczania” i ma istotną wartość.
W praktyce prowadzi to do sytuacji, w której jedno dziecko, obdarowane dawno temu, może być zobowiązane do dopłaty zachowku rodzeństwu, mimo że formalnie „spadku już nie ma, wszystko rozeszło się w darowiznach”. Darowizny na rzecz obcych czy dalszej rodziny po upływie 10 lat najczęściej nie wchodzą już do gry przy obliczaniu zachowku.
Warto także pamiętać, że:
– darowizny dokonane na rzecz małżonka spadkodawcy są osobno analizowane – często sąd bada, czy nie chodzi o typowe rozporządzenia w ramach małżeńskiej wspólności majątkowej, które nie zawsze traktuje się jak klasyczne darowizny,
– umowy „dożywocia” są co do zasady wyłączone z doliczania do zachowku, choć w praktyce bywają kwestionowane, gdy ewidentnie udają darowiznę.
Terminy, przedawnienie i praktyczne kroki
Roszczenie o zachowek, także ten liczony od darowizn, nie jest wieczne. Podlega przedawnieniu. Zasadniczo termin wynosi:
- 5 lat od ogłoszenia testamentu – jeśli dziedziczenie następuje na podstawie testamentu,
- 5 lat od otwarcia spadku (czyli śmierci spadkodawcy) – gdy nie ma testamentu, ale doszło do naruszenia prawa do zachowku poprzez darowizny.
Po upływie tego czasu osoba zobowiązana (spadkobierca, obdarowany) może powołać się na przedawnienie i skutecznie uchylić się od zapłaty, mimo że „w teorii” zachowek się należał.
W praktyce warto uporządkować działania w kilku krokach:
- Ustalić krąg uprawnionych do zachowku oraz ich udziały ustawowe.
- Spisać wszystkie znane darowizny zmarłego – z datami, opisem przedmiotu i przybliżoną wartością.
- Sprawdzić, które z darowizn podlegają doliczeniu (zstępni, okres 10 lat, brak wyłączeń).
- Wyliczyć substrat zachowku i teoretyczne kwoty zachowku dla uprawnionych.
- Wezwać zobowiązanych do zapłaty – najpierw polubownie, potem ewentualnie kierując sprawę do sądu.
W spornych sprawach – szczególnie przy darowiznach nieruchomości lub przedsiębiorstwa – sąd z reguły zleca opinię biegłego w celu ustalenia aktualnej wartości darowanej rzeczy. Ta wartość będzie kluczowa dla wysokości zachowku.
Konsekwencje podatkowe zachowku od darowizny
Zachowek, choć jest roszczeniem „po śmierci”, dla fiskusa jest traktowany jako nabycie tytułem dziedziczenia, czyli podlega podatkowi od spadków i darowizn. Dotyczy to także sytuacji, gdy zachowek wynika z doliczenia darowizn.
W praktyce oznacza to, że:
- Uprawniony do zachowku, który otrzymał zapłatę (dobrowolnie lub na mocy wyroku), powinien zgłosić nabycie do urzędu skarbowego na właściwym formularzu (najczęściej SD-Z2 dla najbliższej rodziny z możliwością zwolnienia).
- Jeżeli uprawniony należy do najbliższej grupy (małżonek, dzieci, wnuki, rodzice), zwykle może skorzystać z pełnego zwolnienia, o ile dotrzyma terminu na zgłoszenie.
- W dalszych grupach pokrewieństwa (rodzeństwo, dalsza rodzina, osoby obce) mogą pojawić się realne kwoty podatku – w zależności od wartości zachowku.
Po stronie osoby wypłacającej zachowek (spadkobiercy lub obdarowanego) nie powstaje podatek dochodowy – jest to spełnienie obowiązku cywilnoprawnego. Niekiedy natomiast roszczenie o zachowek bywa rozliczane przy sprzedaży nieruchomości (np. w kosztach uzyskania przychodu), ale to już osobne, bardziej złożone zagadnienie podatkowe.
Warto mieć też z tyłu głowy, że wypłata zachowku może pośrednio wpływać na inne rozliczenia podatkowe, np. przy podziale majątku, spłatach między rodzeństwem czy późniejszej sprzedaży otrzymanych składników majątku (mieszkania, działki). Dlatego przy większych kwotach sensowne jest spojrzenie jednocześnie na skutki cywilne i podatkowe całej operacji.

