Syndyk – kto to i czym się zajmuje?

Cel jest prosty: zrozumieć, kim jest syndyk i co dokładnie robi, gdy ogłaszana jest upadłość, zwłaszcza tam, gdzie w grę wchodzą banki i usługi bankowe. Przeszkodą jest to, że prawo upadłościowe jest zawiłe, a syndyk często mylony jest z komornikiem lub „likwidatorem wszystkiego, co się da”. W praktyce syndyk działa według dość sztywnych zasad, które da się uporządkować i zrozumieć. Poniżej opisano to w możliwie prosty, ale merytoryczny sposób – z naciskiem na relacje z bankami, kredytami i rachunkami. Wiedza przydaje się zarówno przedsiębiorcom, jak i osobom fizycznym z upadłością konsumencką.

Kim jest syndyk w polskim prawie?

Syndyk to osoba powoływana przez sąd w postępowaniu upadłościowym. Zarządza masą upadłości, czyli całym majątkiem dłużnika, który służy zaspokojeniu wierzycieli – w tym banków. Działa na podstawie Prawa upadłościowego, a nie przepisów egzekucyjnych, jak komornik.

Najważniejsze punkty, które porządkują obraz syndyka:

  • działa na zlecenie sądu, a nie w interesie pojedynczego wierzyciela,
  • zarządza majątkiem upadłego – nie „dla sportu”, tylko w konkretnym celu: zaspokojenia wierzycieli według ustawowej kolejności,
  • jest obowiązany do bezstronności – nie może preferować jednego banku czy kontrahenta kosztem innych,
  • musi posiadać licencję doradcy restrukturyzacyjnego (dawniej licencja syndyka).

W praktyce spotyka się syndyka w dwóch głównych sytuacjach:

  • upadłość przedsiębiorcy (spółki, jednoosobowej działalności),
  • upadłość konsumencka osoby fizycznej nieprowadzącej działalności.

Często myli się syndyka z komornikiem. Różnica jest kluczowa: komornik prowadzi egzekucję na rzecz konkretnego wierzyciela (np. jednego banku), a syndyk dzieli majątek między wszystkich wierzycieli według ściśle określonych zasad.

W chwili ogłoszenia upadłości indywidualne egzekucje (np. komornicze) są co do zasady wstrzymywane, a „głównym graczem” staje się syndyk – to przez niego wierzyciele, w tym banki, dochodzą swoich roszczeń.

Jak syndyk współpracuje z bankami?

Bank w postępowaniu upadłościowym występuje jako wierzyciel. Może mieć kilka typów roszczeń: kredyty gotówkowe, hipoteczne, obrotowe, karty kredytowe, limity w koncie, gwarancje. Wszystkie te wierzytelności trafiają do „jednego worka” jakim jest postępowanie upadłościowe, a zarząd nad nim przejmuje syndyk.

Najważniejsze elementy współpracy syndyka z bankami:

  • Rachunek masy upadłości – syndyk zakłada specjalny rachunek bankowy, na który wpływają środki z likwidacji majątku i bieżącej działalności (gdy jest kontynuowana). To z tego konta dokonywane są wypłaty na rzecz wierzycieli.
  • Hipoteki i zabezpieczenia – jeżeli bank ma hipotekę na nieruchomości, syndyk musi uwzględnić jej pierwszeństwo. Sprzedaż mieszkania czy domu nie „kasuje” automatycznie praw banku, tylko wciąga je w procedurę podziału środków.
  • Kredyty firmowe – w upadłości przedsiębiorcy syndyk często musi zdecydować, czy kontynuować pewne umowy (np. leasing, factoring), czy je wypowiedzieć. Bank staje się jednym z wierzycieli, ale czasem także kluczowym partnerem do dalszego funkcjonowania firmy.
  • Dane i dokumenty – syndyk zwraca się do banków o historię rachunków, informacje o kredytach, zabezpieczeniach. Banki mają obowiązek te dane udostępnić.

Z perspektywy klienta banku ważne jest, że po ogłoszeniu upadłości wszelkie ustalenia dotyczące długów powinny przechodzić przez syndyka. Indywidualne dogadywanie się z bankiem „na boku” zwykle nie ma potem znaczenia prawnego i może tylko skomplikować sytuację.

Zadania syndyka krok po kroku

Zabezpieczenie i spis majątku

Po ogłoszeniu upadłości syndyk w pierwszej kolejności zajmuje się ustaleniem, co w ogóle wchodzi w skład masy upadłości. Chodzi nie tylko o to, co „widać”, ale też o majątek wirtualny, wierzytelności, udziały, polisy, a w przypadku osób fizycznych – także o droższe ruchomości domowe.

Typowe działania na tym etapie:

  • przejęcie kontroli nad rachunkami bankowymi upadłego – bank otrzymuje postanowienie sądu i informację o syndyku,
  • zabezpieczenie lokalu/biura, magazynu, sprzętu, samochodów,
  • sporządzenie szczegółowego inwentarza majątku, często z udziałem biegłych,
  • weryfikacja historii przepływów – czy nie było prób „ratowania” majątku przez wyprowadzanie go tuż przed upadłością.

Jeśli pojawiają się podejrzane transakcje (np. nagłe darowizny mieszkań rodzinie tuż przed złożeniem wniosku o upadłość), syndyk może składać powództwa o ich uznanie za bezskuteczne. Ma więc realne narzędzia, by cofnąć sztuczki mające na celu „wyczyszczenie” majątku.

Sprzedaż majątku i podział środków

Druga faza to likwidacja majątku. Syndyk sprzedaje składniki majątku w sposób zapewniający możliwie najwyższą cenę – często przez przetargi, licytacje, ogłoszenia publiczne. Nie ma dowolności: sprzedaż zwykle wymaga zgody sędziego-komisarza, a przy większych aktywach także zgromadzenia wierzycieli.

Po sprzedaży nieruchomości obciążonej hipoteką syndyk dzieli środki zgodnie z kolejnością przewidzianą w prawie. Bank, jako wierzyciel zabezpieczony hipoteką, często jest w uprzywilejowanej pozycji. Jednak:

  • hipoteka nie zawsze pokrywa pełną kwotę długu z odsetkami,
  • „reszta” niespłacona z ceny sprzedaży trafia do puli wierzytelności niezabezpieczonych.

To na tym etapie okazuje się, ile realnie odzyska bank, a ile pozostanie niespłacone i będzie ewentualnie objęte umorzeniem (w upadłości konsumenckiej – po wykonaniu planu spłaty).

Weryfikacja wierzytelności i plan spłaty

Równolegle z likwidacją majątku syndyk zajmuje się listą wierzytelności. Wierzyciele, w tym banki, zgłaszają swoje roszczenia do sądu/syndyka w określonym terminie. Syndyk sprawdza:

  • czy wierzytelność istnieje i w jakiej wysokości,
  • czy nie jest przedawniona,
  • czy jest należycie udokumentowana (umowy, aneksy, wypowiedzenia, wyciągi),
  • czy przysługuje jakieś zabezpieczenie (hipoteka, zastaw, poręczenie).

Po zakończeniu tego etapu powstaje lista wierzytelności, na podstawie której dokonuje się podziału środków. W upadłości konsumenckiej kolejny krok to plan spłaty wierzycieli – dokument zatwierdzany przez sąd, który określa, jaką kwotę i w jakim czasie upadły będzie jeszcze spłacać po likwidacji majątku.

Plan spłaty dotyczy także wierzytelności bankowych. Banki muszą zaakceptować warunki ustalone przez sąd (mogą oczywiście zgłaszać uwagi w toku postępowania, ale ostateczną decyzję podejmuje sąd, a nie syndyk ani bank).

Prawa i obowiązki syndyka wobec dłużnika

Po ogłoszeniu upadłości dłużnik traci zarząd swoim majątkiem. W jego imieniu działa syndyk. To często największy szok – szczególnie dla przedsiębiorców, którzy byli przyzwyczajeni do pełnej kontroli nad firmą i kontami.

Syndyk może m.in.:

  • decydować o sprzedaży składników majątku (w granicach zgody sądu),
  • rozwiązywać lub kontynuować umowy (np. najmu, leasingu),
  • prowadzić korespondencję z bankami i innymi wierzycielami,
  • występować do sądu o unieważnienie niekorzystnych lub pozornych umów zawartych przed upadłością.

Z drugiej strony, dłużnik nie jest całkowicie pozbawiony ochrony. Prawo przewiduje wyłączenia z masy upadłości – np. rzeczy osobistego użytku w granicach rozsądku, część wynagrodzenia, świadczenia socjalne. W upadłości konsumenckiej często pojawia się kluczowe pytanie: co z mieszkaniem? Tu rozstrzyga konkretny stan faktyczny, wartość mieszkania, kredyt, sytuacja rodzinna.

Syndyk nie może działać „jak chce”. Podlega stałemu nadzorowi sędziego-komisarza, a jego czynności można skarżyć. Upadły i wierzyciele mają więc narzędzia kontroli postępowania.

W praktyce dużo zależy od komunikacji. Ignorowanie pism syndyka, utrudnianie mu dostępu do dokumentów czy majątku, zwykle działa wyłącznie na niekorzyść dłużnika – wydłuża postępowanie i pogarsza ocenę jego zachowania, co ma znaczenie np. przy ustalaniu warunków planu spłaty.

Jak wybierany i nadzorowany jest syndyk?

Syndyk nie „spada z kosmosu”. Powołuje go sąd z listy osób posiadających licencję doradcy restrukturyzacyjnego. Licencję wydaje Minister Sprawiedliwości po spełnieniu szeregu wymogów (wykształcenie, praktyka, egzamin).

Proces wygląda w uproszczeniu tak:

  1. Sąd ogłasza upadłość i w tym samym postanowieniu wyznacza syndyka.
  2. Syndyk składa przyrzeczenie należytego wykonywania funkcji.
  3. W toku postępowania wszystkie istotne czynności podlegają nadzorowi sędziego-komisarza.
  4. Na czynności syndyka przysługuje skarga do sądu upadłościowego.
  5. Po zakończeniu postępowania syndyk rozlicza się szczegółowo ze swojej pracy – także finansowo.

Wynagrodzenie syndyka określa sąd, biorąc pod uwagę wielkość masy upadłości, stopień skomplikowania sprawy i nakład pracy. Nie jest ono „z sufitu”, ani ustalane w prywatnej umowie między syndykiem a kimkolwiek z uczestników postępowania.

Co powinien wiedzieć klient banku, gdy w sprawie pojawia się syndyk?

Z punktu widzenia osoby korzystającej z usług banku syndyk pojawia się zwykle w dwóch sytuacjach: po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej albo po upadłości firmy, której jest właścicielem/wspólnikiem. Wtedy pojawiają się praktyczne pytania: co z kontem, kredytem, kartą, lokatą?

Warto pamiętać o kilku zasadach:

  • Po ogłoszeniu upadłości bank kontaktuje się z syndykiem, nie z upadłym, w sprawach dotyczących majątku (np. środków na koncie, lokat, zabezpieczeń).
  • Samodzielne spłaty kredytów „poza” postępowaniem upadłościowym są ryzykowne. Sąd i syndyk mogą je traktować jako naruszenie zasady równego traktowania wierzycieli.
  • Jeżeli wpływają środki na konto (np. wynagrodzenie), syndyk musi uwzględnić odpowiednie limity i wyłączenia – nie wszystko „wchodzi” do masy upadłości.
  • Bank ma obowiązek udzielić informacji syndykowi, ale nie może bez podstawy prawnej ujawniać szerszych danych osobom postronnym (np. rodzinie dłużnika).

W praktyce, po ogłoszeniu upadłości, bezpieczniej jest:

  • informować bank, że sprawa jest w upadłości i podawać dane syndyka,
  • nie podpisywać żadnych nowych ugód kredytowych bez konsultacji z syndykiem lub pełnomocnikiem,
  • gromadzić dokumenty: umowy kredytowe, harmonogramy, korespondencję z bankiem – syndyk będzie ich potrzebował.

Z perspektywy bankowości syndyk jest partnerem technicznym do przeprowadzenia „porządków” w sytuacji niewypłacalności. Z perspektywy klienta banku – osobą, która na pewien czas przejmuje kontrolę nad finansami, po to by zamknąć etap długów w ucywilizowany sposób, nawet jeśli oznacza to sprzedaż części majątku i ograniczenia w dostępie do środków.