Hi-Tec większości osób kojarzy się po prostu z butami i odzieżą sportową. Na tym poziomie wszystko wydaje się proste: logo, sklep, promocja i zakup. Problem zaczyna się, gdy pada pytanie: co to właściwie za firma, skąd się wzięła i jaką markę buduje w głowach klientów. Wtedy wychodzi na jaw, że za tym „zwykłym” logo stoi sprytna strategia pozycjonowania. Zrozumienie, czym jest Hi-Tec jako marka, pomaga lepiej ogarnąć nie tylko samą firmę, ale też mechanizmy budowania wizerunku w segmencie sport/outdoor.
Hi-Tec – skąd wzięła się ta marka?
Hi-Tec to nie jest przypadkowa nazwa typu „coś-sport”. Marka powstała w 1974 roku w Wielkiej Brytanii, w mieście Shoeburyness, z inicjatywy Franka van Wezela. Pierwszym produktem nie były kurtki trekkingowe na Himalaje, ale buty do squasha. Lekka, wygodna, dobrze trzymająca się podłoża obuwie indoor – od tego zaczęła się historia.
Z czasem marka wyszła z hal sportowych na zewnątrz. Kolejnym naturalnym krokiem były buty trekkingowe i outdoorowe. To właśnie segment lekkiego hikingowego obuwia stał się jednym z filarów rozpoznawalności Hi-Tec na skalę międzynarodową. Dziś marka działa globalnie, funkcjonując również w modelu licencyjnym – w różnych krajach jej rozwój prowadzą lokalni partnerzy.
Hi-Tec to brytyjska marka sportowo–outdoorowa, która z butów do squasha przeszła do pełnej oferty obuwia i odzieży na co dzień, trekking i lekki outdoor, działając dziś w ponad 70 krajach na świecie.
Warto też od razu oddzielić dwie rzeczy: nazwa „Hi-Tec” bywa kojarzona z ogólnym określeniem „high-tech”, pojawia się też w innych branżach (np. elektronika). W kontekście mody, obuwia i odzieży sportowej chodzi jednak o konkretną, istniejącą od dekad markę, a nie przypadkowy napis na metce.
Czym zajmuje się firma Hi-Tec?
Hi-Tec to klasyczny przykład marki, która rozszerzała się stopniowo: od wąskiej kategorii (obuwie sportowe) do szerokiej oferty lifestyle’owo-outdoorowej. Dziś firma zajmuje się głównie projektowaniem, produkcją i sprzedażą:
- Obuwia sportowego – do biegania rekreacyjnego, na siłownię, fitness, gry halowe.
- Butów trekkingowych i outdoorowych – lekkie trekkingi, buty na łatwiejsze szlaki, modele miejskie inspirowane hikingiem.
- Odzieży outdoorowej – softshelle, kurtki przeciwdeszczowe, polary, bluzy, spodnie trekkingowe.
- Odzieży sportowej i casual – t-shirty, bluzy, dresy, odzież techniczna do aktywności rekreacyjnej.
- Akcesoriów – plecaki, czapki, rękawiczki, skarpety techniczne i inne dodatki wspierające aktywność.
Ważne jest nie tylko to, co Hi-Tec produkuje, ale dla kogo to robi. Marka świadomie celuje w użytkownika, który:
- jest aktywny, ale niekoniecznie „pro” – raczej amator niż zawodowiec,
- szuka rozsądnej jakości w rozsądnej cenie,
- potrzebuje rzeczy uniwersalnych – na co dzień, w góry, na działkę i spacer z psem.
To profil klienta masowego, ale z rosnącą świadomością: ktoś, kto nie kupi najtańszych butów z marketu, ale też nie chce płacić za wysokogórny sprzęt premium, którego potencjału i tak nie wykorzysta.
Pozycjonowanie marki Hi-Tec na rynku
Od strony zarządzania marką, Hi-Tec jest ciekawym przykładem świadomego pozycjonowania „pomiędzy”. Nie celuje ani w segment budżetowy, ani w topowe outdoorowe premium. Funkcjonuje w mocnym środku – miejscu, które wielu marketerów lubi nazywać „smart choice” lub „value for money”.
Pozycjonowanie Hi-Tec można streścić w kilku punktach:
- Środek półki cenowej – ceny zdecydowanie niższe niż u wiodących marek premium, wyższe niż w czysto dyskontowych brandach.
- Użyteczność ponad prestiż – komunikacja skupia się bardziej na funkcjonalności niż na „legendzie” marki.
- Sport i outdoor w wersji codziennej – produkty projektowane pod prawdziwe, codzienne scenariusze użycia, nie tylko ekstremalne wyprawy.
- Technologie, ale bez przesady – wykorzystywane są rozwiązania typu membrany, wodoodporność, amortyzacja, jednak w komunikatach rzadko pojawia się nadmiar skomplikowanych nazw systemów.
Pod względem wizerunku, Hi-Tec nie konkuruje z ikonami segmentu high-performance. Nie próbuje być marką dla wspinaczy na ośmiotysięczniki. Zamiast tego buduje obraz marki, której produkty „po prostu działają” w codziennym użytkowaniu. Dla wielu konsumentów to bardzo atrakcyjny komunikat – szczególnie tam, gdzie budżet jest realnym ograniczeniem.
Hi-Tec konsekwentnie buduje pozycję „rozsądnego wyboru” – nie aspiracyjnej ikony, ale marki, która daje zestaw: wygląd + funkcja + cena, akceptowalny dla szerokiej grupy odbiorców.
Hi-Tec na polskim rynku – jak działa marka „od środka”
W Polsce Hi-Tec jest dobrze rozpoznawalne, ale nie zawsze wiadomo, jak ta obecność jest zorganizowana. W praktyce marka funkcjonuje u nas w dużej mierze w oparciu o model licencyjny. Prawa do rozwoju i dystrybucji na rynku polskim posiada lokalny podmiot (m.in. grupa Martes Sport), który rozwija kolekcje dopasowane do regionalnych potrzeb i sieci sprzedaży.
Co to oznacza z perspektywy zarządzania marką?
Po pierwsze, globalne DNA marki (sport + outdoor + dostępność cenowa) jest zachowane, ale oferta jest bardzo silnie „spolszczona”. W kolekcjach pojawia się dużo produktów dopasowanych do lokalnych warunków klimatycznych i stylu życia – np. kurtki przejściowe na miejską jesień, obuwie łączące funkcje trekkingowe z wyglądem miejskich sneakersów, odzież na rodzinne wyjazdy w góry.
Po drugie, obecność Hi-Tec w Polsce jest mocno związana z detalistami sportowymi i sieciami wielkopowierzchniowymi. Marka rzadko buduje sprzedaż wyłącznie przez własny e-commerce, silnie stawia na:
- duże sieci sportowe,
- multibrandowe sklepy z odzieżą i obuwiem,
- outlety i wyprzedaże,
- sklepy internetowe partnerów.
Efekt? W świadomości wielu konsumentów Hi-Tec jest marką „zawsze gdzieś obecną”, łatwo dostępną, często kojarzoną z promocjami w sklepach sportowych. Wizerunek jest bardziej „masowy” niż „ekskluzywny”, co jest spójne z przyjętą strategią pozycjonowania.
Strategia marki Hi-Tec w praktyce
Oferta produktowa jako narzędzie budowania marki
W przypadku Hi-Tec widać wyraźnie, jak przez samą strukturę oferty można komunikować wartości marki. Kolekcje są projektowane tak, aby:
Po pierwsze, łączyć sport, outdoor i casual. Duża część produktów ma charakter hybrydowy: buty wyglądające jak miejskie sneakersy, ale z podeszwą trekkingową; kurtki, które sprawdzą się i na górskim szlaku, i w miejskiej codzienności. To świadomo buduje obraz marki „dla normalnych ludzi, nie tylko dla sportowców”.
Po drugie, segmentować cenowo bez rozbijania marki. Widać różne linie produktowe – od prostszych, tańszych modeli po bardziej zaawansowane. Jednak wszystkie funkcjonują pod jednym, spójnym parasolem Hi-Tec, bez wyraźnego tworzenia submarek premium czy budżetowych. Dzięki temu marka jest postrzegana jako jednolita, choć wewnętrznie zróżnicowana.
Po trzecie, balansować trend z ponadczasowością. W projektach pojawiają się modne kolory i kroje, ale rdzeń kolekcji to rzeczy „bezpieczne” – takie, które nie wyjdą z mody po jednym sezonie. To ważne w segmencie, gdzie klient często liczy, że buty czy kurtka posłużą kilka lat.
Można tu wyciągnąć ważną lekcję z perspektywy zarządzania marką: sam produkt jest jednym z najważniejszych nośników pozycjonowania. Nie zawsze trzeba budować długie manifesty wizerunkowe – dobrze zaprojektowana oferta często „mówi za markę” lepiej niż niejedna kampania.
Dystrybucja i obecność w kanałach sprzedaży
Drugi filar strategii Hi-Tec to sposób, w jaki marka jest obecna w sprzedaży. Tutaj widać przemyślane podejście do roli poszczególnych kanałów.
Masowa obecność w sieciach sportowych buduje zasięg i rozpoznawalność. Klient często poznaje Hi-Tec właśnie na półce obok znacznie droższych brandów premium. Dzięki temu porównanie „jakość–do–ceny” działa na korzyść Hi-Tec, nawet bez agresywnej komunikacji reklamowej.
Outlety i wyprzedaże wzmacniają wizerunek marki „dostępnej”. Część osób sięga po Hi-Tec głównie w takich miejscach – to nie jest problemem, jeśli marka od początku pozycjonuje się jako rozsądna cenowo. Problem pojawiłby się dopiero wtedy, gdyby próbowano równolegle budować wizerunek bardzo aspiracyjny.
Sklepy multibrandowe online pozwalają marce istnieć tam, gdzie klient i tak szuka wszystkiego naraz: porównuje modele, filtry, ceny, opinie. W tym środowisku Hi-Tec korzysta z efektu „średniej”: produkty rzadko są najdroższe, co zachęca do spontanicznych zakupów, zwłaszcza gdy dochodzą rabaty.
Właśnie dlatego Hi-Tec może pozwolić sobie na relatywnie spokojną komunikację marketingową. Marka nie musi krzyczeć w reklamach, aby zaistnieć w świadomości – jest „pod ręką” w kluczowych punktach styku z klientem.
Czego można się nauczyć od marki Hi-Tec?
Hi-Tec to dobry przykład, że nie każda marka musi celować w najwyższą półkę i budować legendę „najlepszych na świecie”. Na poziomie zarządzania marką widać tu kilka praktycznych wniosków:
- Jasne określenie segmentu – Hi-Tec nie próbuje być wszystkim dla wszystkich. Interesuje go klient masowy, aktywny, szukający rozsądnych wyborów.
- Spójne pozycjonowanie w produkcie i cenie – oferta, jakość i półka cenowa są ze sobą zharmonizowane. Brak tu rozdźwięku typu „marka średnia, ceny premium”.
- Współpraca z silnymi partnerami – model licencyjny i mocne osadzenie w sieciach sprzedaży pomagają budować skalę bez rozbudowywania własnej sieci detalicznej.
- Konsekwencja w komunikacji – brak nagłych zwrotów wizerunkowych. Marka od lat mówi w podobny sposób: sport, outdoor, dostępność.
Z perspektywy kogoś, kto zaczyna przygodę z marketingiem i zarządzaniem marką, Hi-Tec jest dowodem, że stabilny, „środkowy” brand może być równie ciekawy strategicznie, co ikony premium. To właśnie na takich markach najlepiej widać, jak działają podstawowe mechanizmy: pozycjonowanie, praca z ceną, dystrybucja i dopasowanie produktów do realnego stylu życia klientów.

