Wiele
galerii internetowych chwali się posiadaniem zdjęć Reszki w kolekcji i często je
sprzedaje. W ślad za „sieciowym” uznaniem idą propozycje od stacjonarnych
galerii we Francji czy Włoszech. Prace trafiły do prywatnych kolekcji w
Niemczech, USA, Japonii, Francji, Finlandii, Szwajcarii i Holandii. W Polsce
Reszka pracuje z powodzeniem na zlecenie większości agencji reklamowych oraz
pism poświęconych modzie i stylowi życia.
|
Zbigniew
Reszka, z cyklu Maski,
fotografia (FOT.
012) |
Reszka
maltretuje swoje modelki wielogodzinnymi sesjami w studio, przy sztucznym
oświetleniu i w zmiennych dekoracjach. Modelek nie upiększa, nie wybiera też
ładnych, szczupłych i młodych. Często fotografuje kobiety dojrzałe, których
ciało nosi ślady niejednej ciąży i nigdy nie było dyscyplinowane w siłowni.
Reszka nakazuje modelkom maskaradę. Przebiera je, często zasłaniając twarz i
odkrywając resztę. To element gry, mistyfikacji. Reszka nakłania kobiety do
przyjmowania niedwuznacznie erotycznych póz, ujawnia ich erotyczne fantazje i
lęki, pozwala uwolnić się od konwenansów.
Stylizuje
swoje zdjęcia na pornograficzne fotki z lat dwudziestych. Efekt zakłamania czasu
podkreśla kolorem, stosując go w czarno-białych fotografiach tak, aby sprawiały
wrażenie kolorowanych ręcznie.
Wśród używanych przez Reszkę rekwizytów pierwsze miejsce zajmuje lalka.
Skojarzenia z Bellmerem są oczywiste i takie być mają. Podobnie jak Bellmer robi
z nich fetysze, masakruje i rozczłonkowuje. Na wielu fotografiach pojawiają się
lalki żywe i sztuczne.
|
Zbigniew
Reszka, bez tytułu, fotografia |
Stosowane
w aranżacjach Reszki maski mają jeszcze jedno zadanie. Odwracają uwagę od
twarzy, pozwalając na pełną ekspresję ciała. Zdjęcia z maskami autor często
uzupełnia tekstem. Kobiety mówią o sobie: to chłodny zapis kobiecych porażek i
nierealnych marzeń: finansowych, uczuciowych, zawodowych, rodzinnych i
związanych z ułomną powierzchownością. Porażek, jakich doświadcza każda
dziewczyna.