Fotografia Mana Raya, Gertruda Stein i Alicja Toklas w swoim paryskim mieszkaniu przy 27 rue de Fleurus, 1922, kolekcja prywatna, San Francisco © Man Ray Trust
Leo, Gertruda, Michael i Sarah Steinowie po przybyciu do Paryża znaleźli się w centrum rewolucji artystycznej, o której świat nie miał pojęcia. Jako jedni z pierwszych dostrzegli geniusz Picassa i Matisse’a, stając się ich najważniejszymi mecenasami.
Na początku XX wieku historyk sztuki Bernard Berenson poradził swojemu przyjacielowi, Leo Steinowi, żeby podczas kolejnej wizyty w Paryżu wybrał się do galerii Ambroise’a Vollarda zobaczyć obrazy Paula Cezanne’a. Stein, zachwycony nieznanym wtedy artystą, kupuje jego niewielki pejzaż. W końcu 1903 roku wraz z młodszą o dwa lata siostrą Gertrudą postanawia opuścić Stany Zjednoczone i na stałe osiąść w Paryżu. On chce zostać artystą. Jej nie interesują już studia medyczne, planuje karierę pisarki. Oboje są w komfortowej sytuacji finansowej. Zmarli kilka lat wcześniej rodzice zostawili im spory kapitał, którym zarządza ich starszy brat, Michael. Wkrótce po zakupie pierwszego obrazu Leo zabiera Gertrudę do Vollarda, gdzie kupują dwa kolejne płótna Cezanne’a oraz po dwa Gauguina, Renoira i jeden Maurice’a Denisa. Płacą umiarkowaną cenę, bo żaden z tych malarzy nie zyskał jeszcze sławy. W tym czasie Leo nabywa jeszcze prace Eugene’a Delacroix i El Greca. Wraz z siostrą szybko jednak stwierdza, że nie stać ich na dzieła słynnych malarzy, powinni raczej skupić się na kolekcjonowaniu obrazów artystów o nazwiskach mało znanych lub zupełnie anonimowych. Niebawem na ścianie ich paryskiego mieszkania przy 27 rue de Fleurs pojawia się kolejne płótno Cezanne’a – „Pani Cezanne z wachlarzem”. Leo twierdzi, że kiedyś będzie wart „tyle złota, ile waży”. Jest artystycznym przewodnikiem swojej siostry, która wówczas ma niewielkie pojęcie o sztuce.
Leo odkrywa Picassa…
Na zorganizowanej w 1904 roku wystawie sztuki Salon Jesienny duże wrażenie na Le wywiera twórczość zmarłego trzy lata wcześniej Henriego de Toulouse-Lautreca. Na początek kupuje jeden jego obraz „W salonie: dywan”. W tym samym czasie marszand Clovis Sagot zachęca go, aby odwiedził na Montmartrze pracownię niejakiego Pabla Picassa. Oglądając jego prace, Leo przeżywa przeżywa szok. Nigdy czegoś podobnego nie widział. Natychmiast nabywa – za bardziej niż skromną sumę – obraz „Rodzina akrobaty”. Do przyjaciela pisze: „Poznałem młodego Hiszpana o nazwisku Picasso, którego uważam za geniusza pierwszej wielkości i jednego z najbardziej godnych uwagi żyjących artystów”. Gertruda potrzebuje więcej czasu, by dojść do podobnych wniosków. Na razie złości się, gdy Leo przynosi do domu kolejny obraz Hiszpana – „Dziewczynka z koszykiem kwiatów”.
Picasso zaczyna bywać w domu Steinów i zaskakująco szybko znajduje wspólny język z Gertrudą. Prowadzą długie dyskusje na temat sztuki, filozofii, literatury. Ich spotkania są ogromnie stymulujące dla obojga. Pablo proponuje, że namaluje jej portret. Potrwa to kilka miesięcy i będzie wymagać ponad osiemdziesięciu sesji, choć artysta zwykle maluje szybko i z pamięci. Kiedy Gertruda pozuje, kochanka Picassa, Fernande Olivier, czyta na głos bajki La Fontaine’a. Obraz powstaje na krótko przed „Pannami z Awinionu”, które potem zostaną uznane za jego czołowe dzieło.
Steinowie stają się głównymi nabywcami prac Picassa, którego wówczas prawie nikt nie traktuje poważnie. Dzięki ich wsparciu malarz nie musi głodować. Docenia rolę Gertrudy w swojej twórczości, dedykuje jej obraz „Hołd Gertrudzie”.
…i Mattise’a
Kilka miesięcy po odkryciu Picassa Leo i Gertruda zwiedzają w paryskim Grand Palais kolejny Salon Jesienny. Ich uwagę przykuwa „Kobieta w kapeluszu” Henriego Matisse’a. Ten portret żony artysty łamie wszystkie możliwe kanony. Kolorystyka nie ma żadnego przełożenia na rzeczywistość. Wyśmiewany przez krytyków obraz (jeden z nich pisze, że to „Donatello wśród dzikich bestii”, co zapoczątkuje nazwę „fowiści”) nie daje im spokoju. W końcu kupują niezwykłe dzieło, płacąc symboliczną sumę. W tym samym czasie się wchodzą też w posiadanie przesiąkniętych erotyzmem prac: „Siesta” Pierre’a Bonnarda, „Akt na żółtej poduszce” Felixa Vallottona i „Pracownia. Naga modelka” Henriego Manguina. Ten ostatni poznaje ich z Matissem. W ciągu kilkunastu miesięcy Leo i Gertruda kupują w sumie kilkanaście obrazów Matisse’a. Podobnie jak w przypadku dzieł Picassa, wówczas nikt inny nie zwraca na nie uwagi. Wśród nabytków szczególne znaczenie mają „Radość życia”, która po kilkunastu latach stanie się ozdobą kolekcji Alberta C. Barnesa, oraz „Akt błękitny. Wspomnienia z Biskry” – obraz w twórczości Matisse’a przełomowy. Malarz wchodzi w krąg przyjaciół Steinów i spędza wspólnie z Gertrudą i Leo wakacje we Włoszech. Leo poznaje artystę ze swoim bratem Michaelem i jego żoną Sarą, którzy również postanawiają zamieszkać w Paryżu. Osiedlają się w pobliżu rodzeństwa i pod ich wpływem zaczynają kolekcjonować obrazy. Sarah kontynuuje naukę malarstwa. Początkowo kupują głownie prace Cezanne’a. Paryska prasa pisze o „szalonym Amerykaninie”, który płaci za nie absurdalne pieniądze. Mistrz z Aix dopiero bowiem zaczyna zyskiwać należne mu miejsce w historii sztuki.
Po poznaniu prac Matisse’a Michael i Sarah tracą zainteresowanie twórczością innych malarzy. Wkrótce wymieniają większość swoich obrazów współczesnych malarzy francuskich na prace Matisse’a; gromadzą ich ponad dwadzieścia. Nigdzie poza pracownią samego artysty nie można zobaczyć więcej jego obrazów. Michael i Sarah stają się nie tylko jego mecenasami, ale i przyjaciółmi.
Salon Lea i Gertrudy
Ściany wielkiego mieszkania Lea i Gertrudy w krótkim czasie wypełniają się dziesiątkami obrazów awangardowych artystów. Przyciąga to ciekawskich, chcących zapoznać się z tym jedynym w swoim rodzaju „muzeum” sztuki współczesnej. W jego wnętrzach toczą się burzliwe dyskusje. Steinowie postanawiają wyznaczyć spotkania na niedzielne wieczory. Powstaje jeden z najsłynniejszych salonów Paryża. To u nich Picasso poznaje Matisse’a. Mimo że artyści się lubią, trwa między nimi nieformalna rywalizacja. „Panny z Awinionu” powstają w odpowiedzi na „Akt błękitny”. Spor podsumowuje Leo: „Matisse powiedział kiedyś, że Cezanne jest ojcem nas wszystkich, ale nie wziął pod uwagę tego, że feniks – Picasso nie ma ojca”. Początkowo większą rolę podczas dyskusji w salonie przy rue de Fleurs odgrywa Leo, również ze względu na lepszą znajomość francuskiego. Jednak po jakimś czasie to Gertruda stanie się niekwestionowaną „gospodynią” salonu, nadającą ton toczonym tam sporom, oceniającą prace artystów i utwory literatów. Jej pozycja rośnie po tym, jak w 1909 roku wydaje „Trzy życia”, swoją pierwszą książkę. Jak utrzymuje autorka, tekst powstał dzięki inspirującemu wpływowi „Pani Cezanne z wachlarzem”.
Wojciech Konończuk
















